Pionowa półka na kwiaty
Mój syn, wyrządziwszy matce sporo krzywdy, postanowił w ten sposób ją „podliczyć” i błagać o przebaczenie. Wydaje mi się, że metoda, którą wybrałem, nie jest całkiem zwyczajna. W końcu dzieci w jego wieku robią coś z plasteliny, rysują obraz lub, w najgorszym przypadku, robią coś z papieru. Dlatego przy uporczywej chęci zrobienia półki na fiołki, nawet pionowej, dałam jasno do zrozumienia: zdecydowanie nie może mi się to udać. Przecież to ja miałem być asystentem-mentorem. Więc zaczęliśmy.
Tak więc, aby zrobić tę pionową półkę na kwiaty, będziesz potrzebować:
• śrubokręt lub wiertarka,

• wiertło potwierdzające,

• bity sześciokątne i krzyżowe oraz przedłużka magnetyczna do szybkiej wymiany,

• mały młotek lub młotek,

• nacięcie na 12 (choć nie jest to konieczne, o tym poniżej),

• 42 wkręty samogwintujące o długości 40 mm z łbem stożkowym,

• i cztery – z dużą ozdobną.

• Dodatkowo potrzebnych będzie 14 potwierdzeń,

• szydło (kim byśmy bez niego byli),

• cztery wąskie daszki,

• dziewięć żelaznych narożników,

• nóż stolarski,

• kawałek papieru ściernego na bloku,

• żelazo i mała szmata.Dowolne żelazko, nawet takie, którego regularnie używasz do prasowania ubrań (i tak go nie zniszczysz) oraz szmatkę, żeby się nie poparzyć przy przyklejaniu gorącej krawędzi.

• Swoją drogą, krawędź. Dobierz go do koloru płyty wiórowej lub odwrotnie, spraw, aby był kontrastowy, zdecyduj sam,

• i nie ma potrzeby zamawiania samych kawałków płyty wyciętych z całego arkusza. Identyczne części o wymiarach 100 na 130 mm zrobiłem z resztek w warsztacie, gdzie zobaczyłem duże kartki papieru „w podziękowaniu”, które wyrażono w butelce zimnej wody gazowanej. Zajęło ich 15, chociaż to całkowicie zależy od wielkości okna, na którym powiesisz naszą pionową półkę na kwiaty.

Teraz przyklejamy części krawędzią. Nie ma tu nic wyszukanego, dlatego nakładamy kawałek, podgrzewamy gorącym żelazkiem przez kilka sekund, a następnie dociskamy i wygładzamy szmatką (uważając, żeby się nie poparzyć).

Teraz odcinamy nadmiar i „dla pewności” przecieramy go papierem ściernym. I tak - wszystkie szczegóły.

Dwa z nich pieczętujemy jednym potwierdzeniem,

i otrzymujemy siedem identycznych „liter G” plus jeszcze jeden szczegół.

A z resztek krawędzi wycinamy kółka z wycięciem, aby zapieczętować główki konfirmacji. Tyle, że w sklepie w którym go kupiłam nie było kółek w tym kolorze. Choć jeśli macie więcej szczęścia ode mnie, możecie po prostu pominąć ten etap kupując gotowe.

Teraz zbieramy rozrzucone części w jedną pionową półkę na kwiaty. Dzieci natychmiast nadały jej przezwisko „gąsienica”.

Trzeba to zabezpieczyć. Ale nie tylko ją powiesić (wówczas mocowaliśmy markizy „ukryte”), ale wciągnąć ją tak, aby w miarę możliwości

zawieszony tak ciasno, jak to możliwe. I gotowe.

Teraz układamy kwiaty.

To tyle, pionowa półka na kwiaty nie tylko się składa, ale wisi i cieszy oko.Czego chcieć więcej od niej? Prawdopodobnie nic.
Tak więc, aby zrobić tę pionową półkę na kwiaty, będziesz potrzebować:
• śrubokręt lub wiertarka,

• wiertło potwierdzające,

• bity sześciokątne i krzyżowe oraz przedłużka magnetyczna do szybkiej wymiany,

• mały młotek lub młotek,

• nacięcie na 12 (choć nie jest to konieczne, o tym poniżej),

• 42 wkręty samogwintujące o długości 40 mm z łbem stożkowym,

• i cztery – z dużą ozdobną.

• Dodatkowo potrzebnych będzie 14 potwierdzeń,

• szydło (kim byśmy bez niego byli),

• cztery wąskie daszki,

• dziewięć żelaznych narożników,

• nóż stolarski,

• kawałek papieru ściernego na bloku,

• żelazo i mała szmata.Dowolne żelazko, nawet takie, którego regularnie używasz do prasowania ubrań (i tak go nie zniszczysz) oraz szmatkę, żeby się nie poparzyć przy przyklejaniu gorącej krawędzi.

• Swoją drogą, krawędź. Dobierz go do koloru płyty wiórowej lub odwrotnie, spraw, aby był kontrastowy, zdecyduj sam,

• i nie ma potrzeby zamawiania samych kawałków płyty wyciętych z całego arkusza. Identyczne części o wymiarach 100 na 130 mm zrobiłem z resztek w warsztacie, gdzie zobaczyłem duże kartki papieru „w podziękowaniu”, które wyrażono w butelce zimnej wody gazowanej. Zajęło ich 15, chociaż to całkowicie zależy od wielkości okna, na którym powiesisz naszą pionową półkę na kwiaty.

Teraz przyklejamy części krawędzią. Nie ma tu nic wyszukanego, dlatego nakładamy kawałek, podgrzewamy gorącym żelazkiem przez kilka sekund, a następnie dociskamy i wygładzamy szmatką (uważając, żeby się nie poparzyć).

Teraz odcinamy nadmiar i „dla pewności” przecieramy go papierem ściernym. I tak - wszystkie szczegóły.

Dwa z nich pieczętujemy jednym potwierdzeniem,

i otrzymujemy siedem identycznych „liter G” plus jeszcze jeden szczegół.

A z resztek krawędzi wycinamy kółka z wycięciem, aby zapieczętować główki konfirmacji. Tyle, że w sklepie w którym go kupiłam nie było kółek w tym kolorze. Choć jeśli macie więcej szczęścia ode mnie, możecie po prostu pominąć ten etap kupując gotowe.

Teraz zbieramy rozrzucone części w jedną pionową półkę na kwiaty. Dzieci natychmiast nadały jej przezwisko „gąsienica”.

Trzeba to zabezpieczyć. Ale nie tylko ją powiesić (wówczas mocowaliśmy markizy „ukryte”), ale wciągnąć ją tak, aby w miarę możliwości

zawieszony tak ciasno, jak to możliwe. I gotowe.

Teraz układamy kwiaty.

To tyle, pionowa półka na kwiaty nie tylko się składa, ale wisi i cieszy oko.Czego chcieć więcej od niej? Prawdopodobnie nic.
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (1)