Filtr węglowy do butelki plastikowej
Podczas wędkowania, pieszych wędrówek czy rekreacji na świeżym powietrzu może się zdarzyć, że woda pitna stanie się bezużyteczna. Albo się skończyło, albo się rozlało – to nie ma znaczenia. Generalnie wodę można zaczerpnąć z najbliższego zbiornika, zagotować, poczekać, aż ostygnie i spokojnie się napić. Ale moim zdaniem to dużo czasu. Dużo szybciej i efektywniej jest zastosować wcześniej przygotowany, domowy filtr węglowy. Filtr ten jest zasadniczo akcesorium do pieszych wędrówek, a po wyprodukowaniu i udanym użyciu zawsze, na wszelki wypadek, znajduje się w plecaku turystycznym. Co więcej, prawie nie zajmuje miejsca. A zrobienie tego nie zajmie dużo czasu.
Będzie potrzebował
- Plastikowa rurka (lub coś podobnego).
- Zakrętka z plastikowej butelki.
- Węgiel aktywny 1,5 opakowania.
- Węgiel brzozowy.
- Taśma syntetyczna o szerokości 10 mm.
- Filc o grubości 5 mm.
- Nożyce.
- Linijka.
- Kompas.
- Wiertło 3mm.
- Palnik lub lutownica.
Produkcja filtra węglowego
Najpierw musisz zmielić węgiel. Najpierw aktywowany, potem brzozowy. W różnych potrawach.Pod żadnym pozorem nie rozdrabniaj go na drobny pył, bo zamiast filtra otrzymasz długą wtyczkę! Kawałki powinny mieć 1,5 - 2 mm. Mielony węgiel można przesiać przez odpowiednie sito.
Gdy węgiel będzie już gotowy, zacznijmy od zwitków. Za pomocą linijki zmierz wewnętrzną średnicę rurki i za pomocą kompasu narysuj odpowiednie okręgi na filcu. Wytnij te kółka.
Będą to zwitki pomiędzy warstwami, aby później węgiel nie mieszał się wewnątrz rury. Będziesz potrzebował czterech z nich. Teraz przecieramy tubkę alkoholem medycznym, dezynfekując ją w ten sposób, a także usuwając resztki wcześniej przechowywanej w niej zawartości. Czekamy, aż alkohol wyschnie w środku. Umieść jeden zwitek na dnie tuby.
Dodaj pokruszony węgiel aktywny. Umieść drugi zwitek na wierzchu węgla.
W żadnym wypadku nie należy zagęszczać warstw, gdyż w przeciwnym razie woda będzie bardzo powoli odfiltrowywana. Tak jak go nalali, niech tam leży. Teraz bierzemy taśmę syntetyczną i zwijamy ją w rolkę wielkości wewnętrznej średnicy tuby.
Opuszczamy tę rolkę płasko do tuby. Na nim kładziemy trzeci zwitek.
Wypełniamy pokruszonym węglem brzozowym tak, aby do krawędzi pozostała przestrzeń o szerokości równej grubości ostatniego zwitka i kolejnej rolki taśmy.
Następnie nałóż czwarty zwój i ostatnią rolkę taśmy. W ten sposób powstała pełna tuba.
Teraz wycinamy otwór w dolnej części pokrywki, około 10-12 mm. i za pomocą palnika przylutuj zakrętkę do tuby gwintem do góry, tak aby można było przykręcić filtr do butelki.
W tym przypadku z oczywistych względów nie polecałabym stosowania kleju, dlatego sięgnęłam po palnik. Dla bardziej estetycznego wyglądu filtr okleiłem kolorowymi paskami folii samoprzylepnej choć jest to kwestia indywidualna. W dnie rury wykonujemy oznaczenia otworów, z których będzie wypływać przefiltrowana woda, oraz wiercimy.
Test filtra wody
Zatem filtr jest gotowy. Aby to zademonstrować, napełniłem butelkę wodą z zardzewiałej beczki i nakręcając na nią filtr, wlałem tę wodę do czystego słoika.
Różnica jest oczywista. Nie jest to oczywiście idealna sterylność i nie płynie ona tak szybko jak byśmy chcieli, ale w sytuacji awaryjnej myślę, że i tak jest lepiej niż bez filtra.
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (0)