Prosta instalacja do produkcji gazu z benzyny do spalania w palniku

Benzyna jest cieczą wysoce łatwopalną, ponieważ otrzymywana jest z frakcji ropy naftowej o niskiej temperaturze wrzenia. Benzyna nie tylko sama dobrze się pali, ale jej opary również bardzo dobrze się zapalają, dlatego pozostawianie otwartych pojemników z nią jest surowo zabronione.
W artykule, wyłącznie w celach informacyjnych, zobaczycie jak wykonać instalację wytwarzającą gaz, za pomocą którego zasilicie palnik i zapewnicie długotrwałe i stabilne spalanie.
Będzie potrzebował
- Dwie plastikowe butelki o pojemności 1,5-2 litrów.
- Wąż silikonowy, odporny na działanie produktów ropopochodnych.
- Pompa powietrza (pompa) 12 V.
- Bateria 12 V.

Odczynniki: benzyna i woda.
Produkcja instalacji do produkcji gazu
Musisz zrobić kilka otworów w pokrywkach. Można to zrobić zwykłymi nożyczkami.

Otwory muszą mieć taki sam rozmiar jak wąż, który będzie przez nie przechodził.

Wkładamy rurki. Jeden wchodzi w pokrywkę 2-3 centymetry.

Druga to długość istniejącej butelki.

Dobrze przyklejamy rurki w pokrywkach gorącym klejem po obu stronach.


Pierwsza butelka będzie zawierała benzynę.Długa rurka znajdująca się na dole jest wlotem powietrza, mniejsza jest wylotem i jest połączona z butelką wody, do węża znajdującego się na dole. A mały wąż od ich butelki z wodą jest wylotem palnika.
Główny „reaktor” jest gotowy.

Pierwszą butelkę napełnij benzyną do połowy, a do drugiej butelki wodą również do połowy.

Podłączamy pompę powietrza do długiej rurki znajdującej się w benzynie.

Podłączamy palnik gazowy do krótkiego końca wychodzącego z butelki z wodą.

Testy
Podłącz akumulator do pompy. Pompa zaczyna pompować powietrze z atmosfery. Przechodząc przez benzynę, zostaje nasycony jej oparami. Następnie przechodzi przez butelkę z wodą, jest to tzw. uszczelnienie wodne, które zapobiega przedostawaniu się dużych kropel benzyny. A samo naczynie stabilizuje przepływ powietrza z oparami, osiągając w ten sposób stabilność spalania, bez żadnych szarpnięć.

Rozpalamy gaz z palnika.

Jak widać spala się pomyślnie. Jak prawdziwy gaz.

Zauważamy początkową ilość benzyny.

Nastawiamy wodę na kuchenkę i próbujemy ją zagotować.


Wszystko ugotowało się w ciągu dziesięciu minut.
Płomień palił się w sumie około 40 minut i o tyle spadł poziom.

Oczywiście nie można zastosować całej benzyny, ponieważ ta metoda usuwa z paliwa najbardziej lotne frakcje, a te cięższe nadal pozostaną na dnie butelki.
Obejrzyj wideo
Na koniec dodam, że jest to eksperyment wizualny mający charakter informacyjny i nic więcej, a nie przewodnik po działaniu. Tylko Ty i nikt inny nie jest odpowiedzialny za jakiekolwiek działania w Twoim życiu! Cześć wszystkim.