Dzielę się sekretami uprawy bogatych zbiorów ogórków
Sadzonki wysiewam pod koniec kwietnia. Wybieram hybrydy. Podobają mi się odmiany: German, Claudine, Mashenka, Annushka, Claudia. Jeśli lubisz małe ogórki, lepiej kupić ogórek Przyjazna Rodzina. Wszystkie te odmiany nie są podatne na choroby grzybowe i wirusy mozaiki tytoniowej. Wcześnie dojrzewające, wysokowydajne ogórki nadają się do sadzenia w szklarni. Nadają się do marynowania i konserwowania. „Herman” można sadzić w otwartym grządce ogrodowej.
Jak uprawiać sadzonki
Przed posadzeniem nasion moczę je w roztworze nadmanganianu manganu. Biorę bawełnianą szmatkę o wymiarach 10 cm na 10 cm i moczę ją w roztworze nadmanganianu potasu. Nasiona układam na tkaninie, zawijam i pakuję w celofan.
Roztwór przygotowuję w proporcji 1 mg nadmanganianu potasu na 0,5 litra wody.
Położyłam wszystko na spodku i postawiłam na kaloryferze.
Po dwóch, trzech dniach otwieram i sprawdzam, czy nasiona wykiełkowały. Jeśli wypuszczą zielone kiełki, sadzę je w kubkach jogurtowych. Wsypuję tam ziemię i zagęszczam.
Wysypuję kiełki, przysypuję ziemią i obficie podlewam nadmanganianem potasu. Dlaczego mangan? Jest doskonałym środkiem antyseptycznym, zabija bakterie i mikroorganizmy.
Następnie przykrywam szybę folią i kładę ją obok grzejnika.
Po 4-5 dniach pojawiają się pędy ogórka.
Sadzonki trzymam po słonecznej stronie domu. Podlewam jak ziemia wyschnie.
Przesadzam go do szklarni, gdy średnia dzienna temperatura przekracza siedem do ośmiu stopni. Przesadzam, jeśli jest już jeden główny liść.
Ogórki są bardzo delikatne, a czynności należy wykonywać bardzo ostrożnie. Przygotowuję ziemię. Wykopuję, dodaję obornik i dobrze spulchniam. Sadzonki sadzę w odstępach 25 centymetrów od siebie.
Po posadzeniu w szklarni przykrywam sadzonki gazetami przed słońcem. Obficie podlewam sadzonki.
Ogórki uwielbiają wilgoć. Ale boją się przeciągów. Dlatego w szklarni zostawiam okno otwarte z jednej strony.
Co trzy do czterech dni spulchniam ziemię i odchwaszczam.
Kiedy pojawią się pierwsze kwiaty, dodaję nawóz. Aby to zrobić, rozcieńczam popiół wodą w proporcji 1 szklanki węgla na wiadro wody.
Uwaga. Warzywa podlewam tylko ciepłą wodą, najlepiej deszczową. Aby podgrzać wodę, wkładam wiadro do szklarni, wieczorem jest już ciepło.
Mój pierwszy obóz przygotowawczy odbędzie się w połowie czerwca. Ostrożnie kroję owoce nożyczkami, aby nie uszkodzić winorośli.
To były moje sekrety uprawy zielonych warzyw.
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (0)