Jak zrobić adapter USB, aby bezpiecznie ładować telefon w miejscach publicznych
Wszyscy od czasu do czasu korzystamy z portów ładowania USB w miejscach publicznych, z różnych powodów. W autobusach, przystankach, hotelach itp. Ktoś wychodząc z domu nie monitorował poziomu naładowania, ktoś zapomniał zewnętrznej ładowarki, ktoś miał słabą baterię – to nie ma znaczenia. Ważne jest, aby nie zapominać o bezpieczeństwie danych osobowych przechowywanych w telefonie lub na jego karcie pamięci. Oczywiście wielu powie, że nowoczesne smartfony są dobrze chronione i wymagają dodatkowego pozwolenia na połączenie z komputerem. Ale dla doświadczonego hakera są to nasiona. Dwie minuty - i twoje dane będą na jego dysku flash. Na przykład w hotelu; w końcu nikt się nie zastanawiał, dokąd prowadzą przewody z gniazda USB w Twoim pokoju. Może podłącza się je poprzez konwerter do ogólnego zasilania, a może do komputera z odpowiednim programem i pojemnym dyskiem twardym...Większość użytkowników nie przechowuje na telefonie swoich szczególnie cennych plików, a mimo to ja na przykład czułbym się nieprzyjemnie, gdyby ktoś obcy szperał w moich zdjęciach, dokumentach i innych plikach.
A wśród setek gości, bez względu na wszystko, znajdziesz kogoś, kto ma coś, co zainteresuje oszustów. W końcu mogą po prostu okraść Twój e-portfel! Aby uniknąć takich problemów, proponuję zrobić adapter USB, który nie pozwoli na odczytywanie i kopiowanie plików z jakichkolwiek urządzeń ładowanych.
Zajmuje to 15-20 minut! Najpierw weźmy wtyczkę ze starego lub uszkodzonego kabla USB. Za pomocą noża i szczypiec usuń z niego warkocz. Ale nie do końca, ale zostawmy jakieś dziesięć milimetrów na środku. Lubię to:
Następnie należy odgryźć biały i zielony przewód wystający z wtyczki. Kolory te odpowiadają za transmisję danych. Nie dotykamy czarnego i czerwonego okablowania; są odpowiedzialni za dostarczanie energii.
Teraz przygotujmy ciało. Wziąłem aluminiową obudowę od jednorazowego waporyzatora elektronicznego – w sam raz!
Ale jeśli nie znajdziesz, możesz wziąć dowolną okrągłą metalową rurkę i spłaszczyć ją szczypcami w owal, aby wtyczka z resztkami oplotu i złączem zmieściła się w środku. Jeśli oplot wtyczki nie pozwala na wciśnięcie samej wtyczki w rurkę, wówczas ponownie regulujemy rozmiar nożem uniwersalnym.
Do tego właśnie został zaprojektowany – aby zatyczka ściśle przylegała do tubusu.Wkładamy więc wtyczkę do rurki, drutami do wewnątrz, tak aby oplot całkowicie schował się w rurce, a przewody wystawały z drugiego końca rurki na 3-4 milimetry. Czyścimy końce drutów.
Mocujemy warkocz w tubie drugim klejem. Następnie należy przylutować przewody wtyczki do złącza. Najważniejsze, aby nie pomylić się z polaryzacją, w przeciwnym razie adapter po prostu nie będzie działał. Biegunowość możesz sprawdzić zwykłym woltomierzem, ale dla jasności pokażę ci schemat:
Ustaliliśmy więc polaryzację, teraz pokrywamy styki topnikiem, cynujemy je i lutujemy do nich odpowiednie przewody.
Następnie należy zaizolować styki. Poświęciłem czas na podgrzanie pistoletu do klejenia za taki drobiazg, po prostu podgrzałem klej zapalniczką i posmarowałem go stykami.
To wystarczy. Teraz wsuwamy łącznik do wnętrza tuby, równo z krawędziami tuby, zabezpieczamy drugim klejem i sprawdzamy przydatność!
Pilnujemy tylko, aby klej nie dostał się na styki złącza i wtyczki... Jak widać na filmie, ładowanie trwa, ale nie ma transmisji danych. Ten adapter nie pozwala fizycznie połączyć się z urządzeniem przez USB. Można go zabrać ze sobą wszędzie – jest mały i kompaktowy, zmieści się do każdego kabla USB. Można za jego pomocą ładować nie tylko telefony, ale także odtwarzacze, podłączać zasilanie do dysków twardych itp. W ten sam sposób możesz wykonać inne, podobne adaptery, z potrzebnymi wtyczkami i złączami.
A wśród setek gości, bez względu na wszystko, znajdziesz kogoś, kto ma coś, co zainteresuje oszustów. W końcu mogą po prostu okraść Twój e-portfel! Aby uniknąć takich problemów, proponuję zrobić adapter USB, który nie pozwoli na odczytywanie i kopiowanie plików z jakichkolwiek urządzeń ładowanych.
Będzie potrzebował
- Złącze USB 2.0 (żeńskie).
- Wtyczka USB 2.0 (męska).
- Kawałek tuby, całkowita długość obu USB plus centymetr rezerwy.
- Szczypce.
- Nóż biurowy.
- Lutownica z cyną i topnikiem.
- Mini wiertarka z tarczą tnącą.
- Kawałek gorącego kleju.
- Zapalniczka.
- Plik.
- Klej wtórny.
Wykonanie ochronnego adaptera USB
Zajmuje to 15-20 minut! Najpierw weźmy wtyczkę ze starego lub uszkodzonego kabla USB. Za pomocą noża i szczypiec usuń z niego warkocz. Ale nie do końca, ale zostawmy jakieś dziesięć milimetrów na środku. Lubię to:
Następnie należy odgryźć biały i zielony przewód wystający z wtyczki. Kolory te odpowiadają za transmisję danych. Nie dotykamy czarnego i czerwonego okablowania; są odpowiedzialni za dostarczanie energii.
Teraz przygotujmy ciało. Wziąłem aluminiową obudowę od jednorazowego waporyzatora elektronicznego – w sam raz!
Ale jeśli nie znajdziesz, możesz wziąć dowolną okrągłą metalową rurkę i spłaszczyć ją szczypcami w owal, aby wtyczka z resztkami oplotu i złączem zmieściła się w środku. Jeśli oplot wtyczki nie pozwala na wciśnięcie samej wtyczki w rurkę, wówczas ponownie regulujemy rozmiar nożem uniwersalnym.
Do tego właśnie został zaprojektowany – aby zatyczka ściśle przylegała do tubusu.Wkładamy więc wtyczkę do rurki, drutami do wewnątrz, tak aby oplot całkowicie schował się w rurce, a przewody wystawały z drugiego końca rurki na 3-4 milimetry. Czyścimy końce drutów.
Mocujemy warkocz w tubie drugim klejem. Następnie należy przylutować przewody wtyczki do złącza. Najważniejsze, aby nie pomylić się z polaryzacją, w przeciwnym razie adapter po prostu nie będzie działał. Biegunowość możesz sprawdzić zwykłym woltomierzem, ale dla jasności pokażę ci schemat:
Ustaliliśmy więc polaryzację, teraz pokrywamy styki topnikiem, cynujemy je i lutujemy do nich odpowiednie przewody.
Następnie należy zaizolować styki. Poświęciłem czas na podgrzanie pistoletu do klejenia za taki drobiazg, po prostu podgrzałem klej zapalniczką i posmarowałem go stykami.
To wystarczy. Teraz wsuwamy łącznik do wnętrza tuby, równo z krawędziami tuby, zabezpieczamy drugim klejem i sprawdzamy przydatność!
Pilnujemy tylko, aby klej nie dostał się na styki złącza i wtyczki... Jak widać na filmie, ładowanie trwa, ale nie ma transmisji danych. Ten adapter nie pozwala fizycznie połączyć się z urządzeniem przez USB. Można go zabrać ze sobą wszędzie – jest mały i kompaktowy, zmieści się do każdego kabla USB. Można za jego pomocą ładować nie tylko telefony, ale także odtwarzacze, podłączać zasilanie do dysków twardych itp. W ten sam sposób możesz wykonać inne, podobne adaptery, z potrzebnymi wtyczkami i złączami.
Obejrzyj wideo
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (4)