Ładowarka do akumulatorów Li-Ion (Li-Po) z „elektronicznego papierosa”
Obecnie dość popularne są „papierosy elektroniczne”. Ale często zawodzą lub są po prostu wyrzucane z powodu wyczerpanej baterii lub zepsutego przycisku zasilania. Jednak z tego urządzenia można zrobić dobrą małą „ładowarkę” do akumulatorów litowo-jonowych (i nie tylko!) o napięciu 3,6 (lub 3,7) wolta. W takim przypadku akumulator będzie ładowany w trybie optymalnym, z kontrolą prądu ładowania i automatycznym zakończeniem procesu ładowania, gdy napięcie osiągnie 4,2 V (jest to maksymalne dopuszczalne napięcie na całkowicie naładowanym akumulatorze, bez ryzyka przegrzanie i fizyczne zniszczenie).
Aby wykonać taką ładowarkę, będziesz potrzebować dowolnego adaptera ładującego do telefonu komórkowego o napięciu wyjściowym 5 woltów, który posłuży jako źródło zasilania i obudowa. Po zdemontowaniu korpusu „elektronicznego papierosa” odsłoni się niewielka płytka elektroniczna, mniej więcej taka sama, jak pokazano na rysunku.
Ta płytka ma złącze micro-USB, a także wychodzą z niej dwa przewody do akumulatora - „plus” (czerwony) i „minus” (biały lub czarny). Przewody te należy ostrożnie odlutować i zamiast tego przylutować dwużyłowy kabel o wymaganej długości do podłączenia później ładowanych akumulatorów.
Obudowę „ładowarki” telefonicznej należy otworzyć i wyjąć z niej płytkę elektroniczną, jak pokazano na rysunku.
Tablice innych „ładowarek” mogą mieć inny wygląd i rozmiar, ale to nie ma znaczenia, ponieważ są one funkcjonalne i pod względem parametrów takie same. Odlutowujemy kabel ze złączem od tej płytki i zamiast niego krótkimi przewodami przylutowujemy złącze micro-USB do podłączenia do płytki, którą wyjęliśmy z „elektronicznego papierosa”. Takie złącze można pobrać na przykład z tego samego „ładowania” do telefonów komórkowych. W ten sposób podłączymy wyjście „ładowania” telefonu do płytki ładowarki z „elektronicznego papierosa” bez konieczności lutowania drobnych elementów, co jest dość trudne do wykonania w warunkach domowych. I zamiast dwóch przewodów, które wcześniej szły do akumulatora „elektronicznego papierosa”, musimy przylutować kabel o potrzebnej długości, jak wspomniano powyżej. Do końca kabla można przylutować dowolną odpowiednią wtyczkę do podłączenia akumulatorów (można przylutować równolegle kilka różnych złączy w celu podłączenia akumulatorów o różnych stykach).
W przypadku „ładowarek” telefonicznych zazwyczaj jest wystarczająco dużo miejsca, aby podczas montażu zmieścić się tam mała tabliczka od „elektronicznego papierosa” (o ile nie zabieramy ze sobą zbyt kompaktowych „ładowarek”), dlatego umieszczamy tę tabliczkę tam, gdzie jest wolne miejsce na to.Nie trzeba go w żaden sposób mocować, ważne jest jedynie, aby części obu desek nie stykały się ze sobą, do czego można użyć taśmy izolacyjnej, masy uszczelniającej, kawałków tektury lub innego materiału izolacyjnego. Warto zaznaczyć, że kartka do elektronicznego papierosa posiada wskaźnik LED, który wizualnie pokazuje stan całej ładowarki - podłączenie (trzy niebieskie mignięcia), proces ładowania (świeci na czerwono) oraz zakończenie ładowania (Dioda LED wychodzi). Aby kontrolować blask tego PROWADZONY, w obudowie należy zrobić małe „okno” - otwór, który można zamknąć kawałkiem przezroczystego plastiku (lub po prostu pozostawić otwarty, co zapewni deskom pewną wentylację). Otwór ten należy wykonać naprzeciwko miejsca, w którym będzie się znajdować Dioda LED po złożeniu całego urządzenia.
W ten sposób otrzymamy dobrą ładowarkę do dowolnych akumulatorów o napięciu 3,6 (lub 3,7) V, o niewielkich wymiarach i funkcji pełnej kontroli procesu ładowania. Wygląd gotowej ładowarki pokazano na rysunku.
Aby wykonać taką ładowarkę, będziesz potrzebować dowolnego adaptera ładującego do telefonu komórkowego o napięciu wyjściowym 5 woltów, który posłuży jako źródło zasilania i obudowa. Po zdemontowaniu korpusu „elektronicznego papierosa” odsłoni się niewielka płytka elektroniczna, mniej więcej taka sama, jak pokazano na rysunku.
Ta płytka ma złącze micro-USB, a także wychodzą z niej dwa przewody do akumulatora - „plus” (czerwony) i „minus” (biały lub czarny). Przewody te należy ostrożnie odlutować i zamiast tego przylutować dwużyłowy kabel o wymaganej długości do podłączenia później ładowanych akumulatorów.
Obudowę „ładowarki” telefonicznej należy otworzyć i wyjąć z niej płytkę elektroniczną, jak pokazano na rysunku.
Tablice innych „ładowarek” mogą mieć inny wygląd i rozmiar, ale to nie ma znaczenia, ponieważ są one funkcjonalne i pod względem parametrów takie same. Odlutowujemy kabel ze złączem od tej płytki i zamiast niego krótkimi przewodami przylutowujemy złącze micro-USB do podłączenia do płytki, którą wyjęliśmy z „elektronicznego papierosa”. Takie złącze można pobrać na przykład z tego samego „ładowania” do telefonów komórkowych. W ten sposób podłączymy wyjście „ładowania” telefonu do płytki ładowarki z „elektronicznego papierosa” bez konieczności lutowania drobnych elementów, co jest dość trudne do wykonania w warunkach domowych. I zamiast dwóch przewodów, które wcześniej szły do akumulatora „elektronicznego papierosa”, musimy przylutować kabel o potrzebnej długości, jak wspomniano powyżej. Do końca kabla można przylutować dowolną odpowiednią wtyczkę do podłączenia akumulatorów (można przylutować równolegle kilka różnych złączy w celu podłączenia akumulatorów o różnych stykach).
W przypadku „ładowarek” telefonicznych zazwyczaj jest wystarczająco dużo miejsca, aby podczas montażu zmieścić się tam mała tabliczka od „elektronicznego papierosa” (o ile nie zabieramy ze sobą zbyt kompaktowych „ładowarek”), dlatego umieszczamy tę tabliczkę tam, gdzie jest wolne miejsce na to.Nie trzeba go w żaden sposób mocować, ważne jest jedynie, aby części obu desek nie stykały się ze sobą, do czego można użyć taśmy izolacyjnej, masy uszczelniającej, kawałków tektury lub innego materiału izolacyjnego. Warto zaznaczyć, że kartka do elektronicznego papierosa posiada wskaźnik LED, który wizualnie pokazuje stan całej ładowarki - podłączenie (trzy niebieskie mignięcia), proces ładowania (świeci na czerwono) oraz zakończenie ładowania (Dioda LED wychodzi). Aby kontrolować blask tego PROWADZONY, w obudowie należy zrobić małe „okno” - otwór, który można zamknąć kawałkiem przezroczystego plastiku (lub po prostu pozostawić otwarty, co zapewni deskom pewną wentylację). Otwór ten należy wykonać naprzeciwko miejsca, w którym będzie się znajdować Dioda LED po złożeniu całego urządzenia.
W ten sposób otrzymamy dobrą ładowarkę do dowolnych akumulatorów o napięciu 3,6 (lub 3,7) V, o niewielkich wymiarach i funkcji pełnej kontroli procesu ładowania. Wygląd gotowej ładowarki pokazano na rysunku.
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (4)