Jak zdemontować amortyzator latarki
Obecnie dużą popularnością cieszą się latarki z serii POLICE, które można kupić zarówno na rynku, jak i poprzez zamówienie w Internecie. Oprócz dobrej latarki, urządzenie to posiada funkcję paralizatora.

Wydając dość głośny trzask i widoczne wyładowanie prądu, skutecznie powoduje ucieczkę nawet dużych psów.

Choć urządzenie wygląda dość wysokiej jakości, z biegiem czasu przestaje działać z powodu upadków lub szybkiego rozładowania baterii. W takich przypadkach warto zrobić coś, aby przywrócić latarnię do poprzedniego życia.
A czasami da się to zrobić, pozostaje pytanie, jak rozebrać to urządzenie, aby dostać się do jego wnętrza? Z zewnątrz wydaje się to dość trudne, ponieważ ciało wygląda na odlewane i nie do zdobycia.

W tym artykule opisano, jak zdemontować jedną z tych lamp i ewentualnie znaleźć przyczynę awarii.
Ponieważ latarki są konstrukcyjnie prawie identyczne, sposób demontażu nadaje się również do innych modeli z tej serii.
Należy zacząć od usunięcia taśmy zabezpieczającej ze śrub montażowych. Zdjęcie pokazuje, jak to zrobić.


Tak się składa, że z biegiem czasu film ten sam się rozpada.
Tak więc za pomocą odpowiedniego śrubokręta odkręć wszystkie śruby mocujące, zarówno z przodu, jak i z tyłu.Zwykle jest ich tylko czterech.


Następnie pociągnij tylną część, aż zostanie usunięta.

Tam widać przewody prowadzące do wnętrza urządzenia, elementy ładowarki i kawałek pianki dla większej gęstości.
Wszystko jest na zawiasach i raczej słabe. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność, aby niczego nie podrzeć i nie pogorszyć sytuacji.
Tutaj mostek diodowy, kondensator tłumiący i połączenia lutowane, nieizolowane.

Teraz usuńmy przednią część. Odciągamy go na bok w taki sam sposób – jak tylną część – i wychodzi bez problemu.

Wyciągane są z niego dwa przewody - są to przewodniki wysokiego napięcia, przez które prąd elektryczny przepływa do przednich iskierników.

Dziwne, ale nawet nie są lutowane, a po prostu wkładane w otwory naprzeciwko elektrod. Najwyraźniej nawet bez bezpośredniego kontaktu napięcie przenika na wymaganą odległość, tworząc łuk.
W przeciwnym razie przednia część jest zasadniczo zwykłym odbłyśnikiem. Kiedy już wyląduje na miejscu, Dioda LED trafia dokładnie w środek, sprawiając wrażenie, jakby znajdował się wewnątrz reflektora.
Przejdźmy jeszcze raz do tyłu. Mostek z kondensatorem przedłużamy maksymalnie i wyjmujemy od wewnątrz zatopioną w masie cewkę wysokiego napięcia.


Po pociągnięciu tej cewki dwa przewody wysokiego napięcia idą z tyłu do latarki. Muszą być wyrównane, wtedy ta procedura będzie łatwiejsza.
Jak widać na zdjęciu, przewodniki te są po prostu wkładane do wewnętrznych otworów obudowy od cewki do przednich elektrod.

Tak będzie wyglądać usunięta cewka wysokiego napięcia.

Podczas montażu przewodów przywiązany do nich cienki drut miedziany pomoże w przepchnięciu przewodów z powrotem. Będziesz musiał dokręcić oba końce jednocześnie.
Zajęliśmy się tylną częścią, przejdźmy jeszcze raz do przodu.
Wyciągamy panel z diodą LED, a za nim znajdziemy akumulator zmontowany w jedną konstrukcję.

Są podobne do tych z mikropalcami, ale mają nieco krótszą długość.

Jest ich w sumie pięć i są połączone metalowymi płytkami, jakby przyspawane do ich zacisków.

Całość umieszczona jest w obudowie polietylenowej.
Jest na nim kilka napisów. Mianowicie napięcie, które wynosi sześć woltów, i data produkcji. Okazuje się, że każdy element ma 1,2 V, jak zwykła bateria AA.

Z tego możemy wywnioskować, że jeśli chcesz wymienić baterię, możesz coś wybrać. Najważniejsze jest, aby dostać się do korpusu latarki.
Od akumulatora do diody LED napięcie przechodzi przez rezystancję o wartości nominalnej około 15 omów.

To zdjęcie pokazuje wewnętrzną przestrzeń, w której powinna zmieścić się bateria.

Miejsca nie jest zbyt wiele, ale można coś zabrać.
Zmontuj latarnię w odwrotnej kolejności. Biorąc pod uwagę wyjątkowo zawodny montaż, wszystko należy robić ostrożnie, aby nie zerwać przewodów i nie dopuścić do zwarcia pomiędzy nimi a obudową.

Wydając dość głośny trzask i widoczne wyładowanie prądu, skutecznie powoduje ucieczkę nawet dużych psów.

Choć urządzenie wygląda dość wysokiej jakości, z biegiem czasu przestaje działać z powodu upadków lub szybkiego rozładowania baterii. W takich przypadkach warto zrobić coś, aby przywrócić latarnię do poprzedniego życia.
A czasami da się to zrobić, pozostaje pytanie, jak rozebrać to urządzenie, aby dostać się do jego wnętrza? Z zewnątrz wydaje się to dość trudne, ponieważ ciało wygląda na odlewane i nie do zdobycia.

W tym artykule opisano, jak zdemontować jedną z tych lamp i ewentualnie znaleźć przyczynę awarii.
Ponieważ latarki są konstrukcyjnie prawie identyczne, sposób demontażu nadaje się również do innych modeli z tej serii.
Należy zacząć od usunięcia taśmy zabezpieczającej ze śrub montażowych. Zdjęcie pokazuje, jak to zrobić.


Tak się składa, że z biegiem czasu film ten sam się rozpada.
Tak więc za pomocą odpowiedniego śrubokręta odkręć wszystkie śruby mocujące, zarówno z przodu, jak i z tyłu.Zwykle jest ich tylko czterech.


Następnie pociągnij tylną część, aż zostanie usunięta.

Tam widać przewody prowadzące do wnętrza urządzenia, elementy ładowarki i kawałek pianki dla większej gęstości.
Wszystko jest na zawiasach i raczej słabe. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność, aby niczego nie podrzeć i nie pogorszyć sytuacji.
Tutaj mostek diodowy, kondensator tłumiący i połączenia lutowane, nieizolowane.

Teraz usuńmy przednią część. Odciągamy go na bok w taki sam sposób – jak tylną część – i wychodzi bez problemu.

Wyciągane są z niego dwa przewody - są to przewodniki wysokiego napięcia, przez które prąd elektryczny przepływa do przednich iskierników.

Dziwne, ale nawet nie są lutowane, a po prostu wkładane w otwory naprzeciwko elektrod. Najwyraźniej nawet bez bezpośredniego kontaktu napięcie przenika na wymaganą odległość, tworząc łuk.
W przeciwnym razie przednia część jest zasadniczo zwykłym odbłyśnikiem. Kiedy już wyląduje na miejscu, Dioda LED trafia dokładnie w środek, sprawiając wrażenie, jakby znajdował się wewnątrz reflektora.
Przejdźmy jeszcze raz do tyłu. Mostek z kondensatorem przedłużamy maksymalnie i wyjmujemy od wewnątrz zatopioną w masie cewkę wysokiego napięcia.


Po pociągnięciu tej cewki dwa przewody wysokiego napięcia idą z tyłu do latarki. Muszą być wyrównane, wtedy ta procedura będzie łatwiejsza.
Jak widać na zdjęciu, przewodniki te są po prostu wkładane do wewnętrznych otworów obudowy od cewki do przednich elektrod.

Tak będzie wyglądać usunięta cewka wysokiego napięcia.

Podczas montażu przewodów przywiązany do nich cienki drut miedziany pomoże w przepchnięciu przewodów z powrotem. Będziesz musiał dokręcić oba końce jednocześnie.
Zajęliśmy się tylną częścią, przejdźmy jeszcze raz do przodu.
Wyciągamy panel z diodą LED, a za nim znajdziemy akumulator zmontowany w jedną konstrukcję.

Są podobne do tych z mikropalcami, ale mają nieco krótszą długość.

Jest ich w sumie pięć i są połączone metalowymi płytkami, jakby przyspawane do ich zacisków.

Całość umieszczona jest w obudowie polietylenowej.
Jest na nim kilka napisów. Mianowicie napięcie, które wynosi sześć woltów, i data produkcji. Okazuje się, że każdy element ma 1,2 V, jak zwykła bateria AA.

Z tego możemy wywnioskować, że jeśli chcesz wymienić baterię, możesz coś wybrać. Najważniejsze jest, aby dostać się do korpusu latarki.
Od akumulatora do diody LED napięcie przechodzi przez rezystancję o wartości nominalnej około 15 omów.

To zdjęcie pokazuje wewnętrzną przestrzeń, w której powinna zmieścić się bateria.

Miejsca nie jest zbyt wiele, ale można coś zabrać.
Zmontuj latarnię w odwrotnej kolejności. Biorąc pod uwagę wyjątkowo zawodny montaż, wszystko należy robić ostrożnie, aby nie zerwać przewodów i nie dopuścić do zwarcia pomiędzy nimi a obudową.
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (2)