Podłączamy lutownicę niskiego napięcia do sieci 220 bez transformatora
Od dłuższego czasu używam lutownic niskonapięciowych. Tak się złożyło, że mam ich kilka. Zasilane są bezpiecznym napięciem 42 V. Zwykle są one podłączone do transformatora, ale ja go nie mam. Do zasilania używam kondensatora gaszącego. O obliczeniu kondensatora - dalej.
Obudowa zasilacza lutownicy będzie obudową ze starego napędu DVD. Zastanawiam się nad jego pomalowaniem, widocznie będę musiał zostawić naklejkę, a pod nią prowadnicę dysku. Usunięcie go tworzy dziurę, której nie potrzebuję.
Zrobię przedni panel z plastiku. Wykorzystam resztki pomarańczowej plexi, które miałam na stanie.
Przełącznikiem będzie przełącznik dwupozycyjny T3. Możesz użyć dowolnego prądu od dwóch amperów.
Kondensator gaszący obliczamy za pomocą prostego wzoru. Moja lutownica ma następujące parametry:
Na kartce papieru przedstawiono szczegółowe obliczenia pojemności kondensatora. Okazało się. potrzebujemy kondensatora o pojemności 22 mF.
Wziąłem stare kondensatory, były w starej obudowie zasilacza lutownicy. Wyszlifowałem je i pomalowałem. Niebieskie kondensatory mają po 4 mF każdy, dwa kondensatory mają po 20 mF każdy. Napięcie robocze kondensatorów musi wynosić co najmniej 350 woltów. Te, które mają 4 uF, mam dla 450 i 600 woltów. Te o pojemności 20 mF każdy mają napięcie 200 woltów, więc włączę je szeregowo. Na wyjściu otrzymujemy pojemność 10 μF przy napięciu roboczym 400 woltów. Do jednego z kondensatorów przylutowano rezystor rozładowczy 470 kΩ. Po odłączeniu od sieci rozładowuje ładunek kondensatorów.
Wycinamy zatyczki do korpusu. Pomarańczowy to przedni, wykonany z plexi.
Wtyczka biała znajduje się z tyłu, wykonana jest z tworzywa PCV.
Pomaluję sprayem obudowę napędu DVD.
Na panelu z plexi wykonuję oznaczenia: gniazdka, włącznika oraz neonówki. Neon można zastąpić diodą LED podłączoną poprzez rezystor.
Kondensatory 4 mF zabezpieczam wspornikiem. Kondensatory czarne, łączone ze sobą za pomocą narożnika.
Przykręciłem nóżki od dołu. W roli nóżek osłony na fiolki medyczne.
Panel tylny z PCV. Przykręciłem go śrubami i wywierciłem otwór na przewód zasilający. Kondensatory zostały wlutowane równolegle. Przylutowuję kabel zasilający do przełącznika.
Jeden z przewodów sieciowych poprzez przełącznik dwustabilny trafia do gniazdka. Drugi przewód przechodzi przez kondensator do gniazda. Lampa neonowa jest podłączona za pomocą przełącznika.
Po włączeniu bez obciążenia napięcie wynosi około 160 woltów.
Po podłączeniu lutownicy napięcie wynosi około 40 woltów.
Tak wyszło z zasilaczem. Niedrogie i niezawodne. Stosuję tę metodę od bardzo dawna. Można również obliczyć kondensator dla dowolnego obciążenia niskonapięciowego.
Wykonanie przystawki do lutownicy 42 V
Obudowa zasilacza lutownicy będzie obudową ze starego napędu DVD. Zastanawiam się nad jego pomalowaniem, widocznie będę musiał zostawić naklejkę, a pod nią prowadnicę dysku. Usunięcie go tworzy dziurę, której nie potrzebuję.
Zrobię przedni panel z plastiku. Wykorzystam resztki pomarańczowej plexi, które miałam na stanie.
Przełącznikiem będzie przełącznik dwupozycyjny T3. Możesz użyć dowolnego prądu od dwóch amperów.
Kondensator gaszący obliczamy za pomocą prostego wzoru. Moja lutownica ma następujące parametry:
- - moc 65 watów;
- - napięcie robocze 42 wolty;
- - prąd roboczy 1,54 ampera.
Na kartce papieru przedstawiono szczegółowe obliczenia pojemności kondensatora. Okazało się. potrzebujemy kondensatora o pojemności 22 mF.
Wziąłem stare kondensatory, były w starej obudowie zasilacza lutownicy. Wyszlifowałem je i pomalowałem. Niebieskie kondensatory mają po 4 mF każdy, dwa kondensatory mają po 20 mF każdy. Napięcie robocze kondensatorów musi wynosić co najmniej 350 woltów. Te, które mają 4 uF, mam dla 450 i 600 woltów. Te o pojemności 20 mF każdy mają napięcie 200 woltów, więc włączę je szeregowo. Na wyjściu otrzymujemy pojemność 10 μF przy napięciu roboczym 400 woltów. Do jednego z kondensatorów przylutowano rezystor rozładowczy 470 kΩ. Po odłączeniu od sieci rozładowuje ładunek kondensatorów.
Wycinamy zatyczki do korpusu. Pomarańczowy to przedni, wykonany z plexi.
Wtyczka biała znajduje się z tyłu, wykonana jest z tworzywa PCV.
Pomaluję sprayem obudowę napędu DVD.
Na panelu z plexi wykonuję oznaczenia: gniazdka, włącznika oraz neonówki. Neon można zastąpić diodą LED podłączoną poprzez rezystor.
Kondensatory 4 mF zabezpieczam wspornikiem. Kondensatory czarne, łączone ze sobą za pomocą narożnika.
Przykręciłem nóżki od dołu. W roli nóżek osłony na fiolki medyczne.
Panel tylny z PCV. Przykręciłem go śrubami i wywierciłem otwór na przewód zasilający. Kondensatory zostały wlutowane równolegle. Przylutowuję kabel zasilający do przełącznika.
Jeden z przewodów sieciowych poprzez przełącznik dwustabilny trafia do gniazdka. Drugi przewód przechodzi przez kondensator do gniazda. Lampa neonowa jest podłączona za pomocą przełącznika.
Po włączeniu bez obciążenia napięcie wynosi około 160 woltów.
Po podłączeniu lutownicy napięcie wynosi około 40 woltów.
Tak wyszło z zasilaczem. Niedrogie i niezawodne. Stosuję tę metodę od bardzo dawna. Można również obliczyć kondensator dla dowolnego obciążenia niskonapięciowego.
Obejrzyj wideo
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (20)