Naprawa kabla USB na Micro USB „zrób to sam”.
Znalezienie w sklepie dobrego kabla z dobrą, trwałą wtyczką do ładowania telefonu jest niezwykle trudne. Często jakość produktu podana na opakowaniu nie odpowiada rzeczywistości. Jeśli sama wtyczka micro USB, którą podłącza się do złącza telefonu lub innego gadżetu, jest wykonana ze stali niskiej jakości, bardzo szybko się poluzuje lub wygnie i nie będzie ściśle przylegała do złącza, powodując awarie podczas ładowanie akumulatora. Lub przestanie wysyłać i odbierać pliki z innych urządzeń, na przykład z komputera lub dysku flash. A to bardzo nieprzyjemne, gdy kabel z dobrą wtyczką nagle przestaje działać z powodu przerwy w żyłach kabla w pobliżu tej samej wtyczki. Dzieje się tak na skutek ciągłego zginania się kabla podczas użytkowania. Kiedy to nastąpi, jest kwestią czasu. W zależności od intensywności użytkowania. Można pojechać i kupić nowy, albo można naprawić stary - to już indywidualna sprawa każdego. Osobiście wolę drugą opcję. Nie tyle ze względu na zamieszanie z wyborem i chodzeniem do sklepów komunikacyjnych, ale ze względu na własny interes. I znowu nie będziesz musiał wydawać pieniędzy...Ogólnie rzecz biorąc, moja córka niedawno przyniosła mi taki wadliwy kabel. Nie wiem co z tym zrobiła, ale uszkodziła się u nasady obu wtyczek – usb i micro usb.
Zająłem się tą sprawą także dlatego, że ten kabel był „oryginalny” z jej telefonu, który był w zestawie z telefonem, ładowarką i słuchawkami. Kategorycznie odmówiła użycia kolejnego, w obawie przed zniszczeniem telefonu. A ja też nie chciałem kupować oryginalnego kabla. Musiałem oddać jej swój (na szczęście mamy te same telefony) i sam naprawić zepsuty. Praca zajęła mi około godziny.
Będzie potrzebował
- Lutownica, cyna i topnik.
- Nożyce.
- Nóż biurowy.
- Klej wtórny.
- Rurka termokurczliwa (najlepiej dopasowana do koloru kabla).
- Zapalniczka.
- Małe szczypce.
Naprawa kabla
Na początek bez zbędnych ceregieli odcięliśmy uszkodzoną wtyczkę od kabla. W moim przypadku obie wtyczki.
Następnie za pomocą noża biurowego przetnij zatyczkę wzdłuż szwu. Moje korpusy wtyczek zostały przylutowane na szwie, więc musiałem majstrować. Ale są wtyczki ze składaną obudową - zależnie od szczęścia. Jednak po kilkukrotnym przejechaniu nowym ostrzem noża użytkowego po szwach korpusu, oddzieliłem je dość łatwo i szybko. Po zdjęciu obudowy demontujemy wtyczkę na części składowe.
Trzeba tu uważać. Jeśli chodzi o styki wtykowe: który przewód do którego jest przylutowany. Aby uniknąć nieporozumień, możesz oznaczyć styki wielokolorowymi znacznikami, pasującymi do koloru przewodów. Nie jest mi to potrzebne, układ USB znam na pamięć od dawna... Na wszelki wypadek:
Przejdźmy teraz do kabla. Mierzymy odległość od krawędzi do długości gumowej uszczelki i tutaj również dodajemy długość do styków wtyku. Odcinamy oplot z kabla zgodnie z obliczoną długością.
Na przewody nakładamy gumową uszczelkę, przylutowujemy kolorowe przewody do odpowiednich styków i wkładamy blok ze stykami do metalowej wtyczki.
Po upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu i nic nigdzie nie wystaje, przyklejamy plastikową obudowę do wtyku za pomocą sekundy kleju. Dbamy o to, aby klej nie dostał się na styki wtyczki.
Następnie na kabel (od drugiego końca) nakładamy rurkę termokurczliwą i osadzamy ją zapalniczką. I jeszcze jedna uwaga: jeśli naprawiasz tylko jedną wtyczkę, to zanim przylutujesz wtyczkę do kabla i przykleisz obudowę, upewnij się, że na kabel została założona rurka termiczna, w przeciwnym razie później będziesz musiał wszystko ponownie rozbierać, aby naprawić to niedopatrzenie. Po obkurczeniu rurka będzie ściśle trzymać kabel wraz z gumową uszczelką; otrzymasz prawie monolityczny warkocz, jak poprzednio.
Teraz druga wtyczka to micro USB. Rurę termiczną nawlekamy wcześniej na kabel, żeby później nie zapomnieć. Demontujemy wtyczkę. To samo co poprzednio: za pomocą noża biurowego.
Tutaj konstrukcja okazała się jeszcze prostsza niż w przypadku wtyczki USB - przewody wpina się po prostu w górną część wtyczki bezpośrednio w oplot, a po podłączeniu do dolnej części wtyczki, oplot ten zostaje przebity przez wycięcia znajdujące się na stykach znajdujących się na spodzie wtyczki. Najważniejsze, aby nie pomylić układu kolorowych przewodów.
Następnie składamy wtyczkę razem, podobnie jak poprzednią.
Na uszkodzony oplot kabla nakładamy rurkę termiczną, którą wcześniej nakręciliśmy na kabel. Odkładamy słuchawkę.
To wszystko - uszkodzony kabel wrócił do użytku, pełniąc te same funkcje, do których był przeznaczony w instrukcji. Co więcej, bez zewnętrznych i widocznych naruszeń oplotu, takich jak nawinięta taśma izolacyjna. Wygląda jak nowy.Łączymy się z telefonem i korzystamy z niego z przyjemnością!
Obejrzyj wideo
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (7)