Modyfikacja latarki (z baterii AAA na baterię 18650)
Wybór i zakup latarki to trudne i żmudne zadanie. Przynajmniej dla mnie. Podchodzę do tej sprawy z całą skrupulatnością i odpowiedzialnością. Należy wziąć pod uwagę wszystkie zalety i wady produktu. Rodzaj i pojemność akumulatorów, parametry, waga, stopień wodoodporności i wiele innych. Aby nie zawiódł w najbardziej nieodpowiednim momencie. Chciałem kupić małą latarkę kieszonkową, wodoodporną, zasilaną pojedynczą baterią 18650. Jednak w lokalnych sklepach nie mogłem znaleźć odpowiedniego produktu. Już myślałem o złożeniu zamówienia w sklepie internetowym i po odczekaniu 2-4 tygodni, otrzymałem to, czego potrzebowałem... Ale nagle trafiłem na coś, co prawie mi odpowiadało. Prawie. Latarka miała potrzebne mi wymiary i wszystkie niezbędne cechy, było jednak jedno „ale” – działała na trzech bateriach AAA (mały palec).
Mając w plecaku specjalny pojemnik z czterema stale naładowanymi akumulatorami 18650, absolutnie nie mam ochoty używać innych akumulatorów. W dodatku takie małe i niepojemne jak maluchy.Ale zawsze jest wyjście! Po sprawdzeniu tej latarki w sklepie natychmiast pojawił się schemat modyfikacji i bez zastanowienia kupiłem ją, aby w najbliższej przyszłości przerobić ją na swój własny sposób.
Głównym problemem jest to, że „natywny” zasilacz latarki (obudowa, w której mieszczą się trzy baterie AAA) jest nieco szerszy i o półtora centymetra niższy od akumulatora 18650.
Oznacza to, że sam korpus latarki będzie za mały na 18650. Pod względem napięcia 18650 jest prawie identyczny z bateriami z trzema małymi palcami, 18650 wytwarza 3,7 V, a baterie z trzema małymi palcami dają w sumie 3,6 V ( 1,2 × 3 = 3,6) . Oznacza to, że jeśli korpus jest za mały, należy go wydłużyć. Dość problematycznym problemem było znalezienie odpowiedniego wkładu, który wypełniłby dodatkową przestrzeń pomiędzy akumulatorem a ściankami latarki. Ostatecznie nigdy nie udało mi się dostać odpowiedniej płytki... Wziąłem po prostu mniej więcej odpowiednią rurkę w zestawie 18650 i zakładając ją na wiertarkę, usunąłem z zewnątrz nadmiar grubości z obracającego się przedmiotu gruboziarnistym papierem ściernym ! Zdemontujmy więc latarkę. Odkręć przednią i tylną część latarki od środkowej i odłóż ją na bok. Za pomocą frezu z tarczą tnącą przecinamy środkową część korpusu latarki na dwie równe połowy.
Przetarte krawędzie szlifujemy papierem ściernym, aby stały się równe i gładkie.
Następnie wkładamy tubus w przednią część latarki z przykręconym do niej odbłyśnikiem, a na górę nakładamy tylną część z przykręconym spodem i przyciskiem. Rezultatem jest nowy, wydłużony korpus pasujący do szerokości 18650.
Teraz wyreguluj wysokość, włóż akumulator do obudowy, odmierz nadmiar na górze, wyjmij wkładkę i odetnij zmierzoną krawędź nożem uniwersalnym.
Również w konstrukcji latarki, wewnątrz korpusu znajdują się dwa metalowe pierścienie i metalowy pasek łączący plus i minus na przycisku przełącznika. Naturalnie po wydłużeniu korpusu metalowy pasek stał się za krótki do nowego projektu. Musieliśmy także dopasować pierścienie, aby pasowały do rurki liniowej.
Warstwę miękkiego plastiku dość łatwo i szybko usunięto pilnikiem z krawędzi linera, w miejscu, w którym powinien znajdować się pierścień.
Drugi, przedni pierścień, został włożony do wnętrza przedniej części latarki, gdzie znajduje się odbłyśnik, soczewka i Dioda LED, więc nie musiałem się z tym męczyć. Zróbmy to prościej za pomocą metalowej listwy łączącej pierścienie; Wystarczy przykleić pasek samoprzylepnej folii aluminiowej do podkładu.
Tylny pierścień nakładamy na przygotowaną tylną część linera.
Teraz popracujmy nad „głowicą” latarki. W poprzednim zasilaczu z małymi bateriami na styku dodatnim, który stykał się z dodatnim, było niewielkie wybrzuszenie. Na akumulatorze 18650 oba styki są płaskie, więc musiałem przylutować tę samą sprężynkę do dodatniego styku przedniej części latarki, co na ujemnej, tylnej części.
Teraz złóżmy nowe ciało w całość.
Wszystkie szczegóły układały się jak w rodzinie! Pozostaje tylko wlać super klej w połączenia pomiędzy wykładziną a przetartymi krawędziami korpusu, aby przywrócić szczelność.Nadal pozostało miejsce, a raczej okazało się, że jest to rowek, który powstał po zamontowaniu przetartych końców starej obudowy na wkładce. Jest to sprawa indywidualna każdego; Przed sklejeniem wszystkich części można w to miejsce włożyć kawałek rurki o odpowiednich parametrach. Postanowiłem po prostu owinąć tam małą taśmę i czarną taśmę izolacyjną; Może być gdzieś potrzebny.
W ten sposób „przenieśliśmy” to urządzenie z trzech akumulatorów na jeden o równym napięciu, oszczędzając w ten sposób żmudnego ładowania zasilacza akumulatorami o małych i małej pojemności.
Powyższe zmiany nie wpłynęły w żaden sposób na jakość latarki (jasność i wodoodporność). Tyle że wydłużył się o półtora centymetra.
Mając w plecaku specjalny pojemnik z czterema stale naładowanymi akumulatorami 18650, absolutnie nie mam ochoty używać innych akumulatorów. W dodatku takie małe i niepojemne jak maluchy.Ale zawsze jest wyjście! Po sprawdzeniu tej latarki w sklepie natychmiast pojawił się schemat modyfikacji i bez zastanowienia kupiłem ją, aby w najbliższej przyszłości przerobić ją na swój własny sposób.
Będzie potrzebował
- Maszyna do zadziorów z tarczą tnącą (lub maszyna szmerglowa).
- Lutownica, cyna i topnik.
- Rurka z tworzywa sztucznego (do wkładu obudowy).
- Folia aluminiowa samoprzylepna.
- Nożyce.
- Nóż biurowy.
- Plik.
- Papier ścierny (lub ściereczka ścierna).
- Klej wtórny.
Konwersja latarki
Głównym problemem jest to, że „natywny” zasilacz latarki (obudowa, w której mieszczą się trzy baterie AAA) jest nieco szerszy i o półtora centymetra niższy od akumulatora 18650.
Oznacza to, że sam korpus latarki będzie za mały na 18650. Pod względem napięcia 18650 jest prawie identyczny z bateriami z trzema małymi palcami, 18650 wytwarza 3,7 V, a baterie z trzema małymi palcami dają w sumie 3,6 V ( 1,2 × 3 = 3,6) . Oznacza to, że jeśli korpus jest za mały, należy go wydłużyć. Dość problematycznym problemem było znalezienie odpowiedniego wkładu, który wypełniłby dodatkową przestrzeń pomiędzy akumulatorem a ściankami latarki. Ostatecznie nigdy nie udało mi się dostać odpowiedniej płytki... Wziąłem po prostu mniej więcej odpowiednią rurkę w zestawie 18650 i zakładając ją na wiertarkę, usunąłem z zewnątrz nadmiar grubości z obracającego się przedmiotu gruboziarnistym papierem ściernym ! Zdemontujmy więc latarkę. Odkręć przednią i tylną część latarki od środkowej i odłóż ją na bok. Za pomocą frezu z tarczą tnącą przecinamy środkową część korpusu latarki na dwie równe połowy.
Przetarte krawędzie szlifujemy papierem ściernym, aby stały się równe i gładkie.
Następnie wkładamy tubus w przednią część latarki z przykręconym do niej odbłyśnikiem, a na górę nakładamy tylną część z przykręconym spodem i przyciskiem. Rezultatem jest nowy, wydłużony korpus pasujący do szerokości 18650.
Teraz wyreguluj wysokość, włóż akumulator do obudowy, odmierz nadmiar na górze, wyjmij wkładkę i odetnij zmierzoną krawędź nożem uniwersalnym.
Również w konstrukcji latarki, wewnątrz korpusu znajdują się dwa metalowe pierścienie i metalowy pasek łączący plus i minus na przycisku przełącznika. Naturalnie po wydłużeniu korpusu metalowy pasek stał się za krótki do nowego projektu. Musieliśmy także dopasować pierścienie, aby pasowały do rurki liniowej.
Warstwę miękkiego plastiku dość łatwo i szybko usunięto pilnikiem z krawędzi linera, w miejscu, w którym powinien znajdować się pierścień.
Drugi, przedni pierścień, został włożony do wnętrza przedniej części latarki, gdzie znajduje się odbłyśnik, soczewka i Dioda LED, więc nie musiałem się z tym męczyć. Zróbmy to prościej za pomocą metalowej listwy łączącej pierścienie; Wystarczy przykleić pasek samoprzylepnej folii aluminiowej do podkładu.
Tylny pierścień nakładamy na przygotowaną tylną część linera.
Teraz popracujmy nad „głowicą” latarki. W poprzednim zasilaczu z małymi bateriami na styku dodatnim, który stykał się z dodatnim, było niewielkie wybrzuszenie. Na akumulatorze 18650 oba styki są płaskie, więc musiałem przylutować tę samą sprężynkę do dodatniego styku przedniej części latarki, co na ujemnej, tylnej części.
Teraz złóżmy nowe ciało w całość.
Wszystkie szczegóły układały się jak w rodzinie! Pozostaje tylko wlać super klej w połączenia pomiędzy wykładziną a przetartymi krawędziami korpusu, aby przywrócić szczelność.Nadal pozostało miejsce, a raczej okazało się, że jest to rowek, który powstał po zamontowaniu przetartych końców starej obudowy na wkładce. Jest to sprawa indywidualna każdego; Przed sklejeniem wszystkich części można w to miejsce włożyć kawałek rurki o odpowiednich parametrach. Postanowiłem po prostu owinąć tam małą taśmę i czarną taśmę izolacyjną; Może być gdzieś potrzebny.
W ten sposób „przenieśliśmy” to urządzenie z trzech akumulatorów na jeden o równym napięciu, oszczędzając w ten sposób żmudnego ładowania zasilacza akumulatorami o małych i małej pojemności.
Powyższe zmiany nie wpłynęły w żaden sposób na jakość latarki (jasność i wodoodporność). Tyle że wydłużył się o półtora centymetra.
Obejrzyj wideo
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (8)