Domowe cukierki z galaretką morelową
Kto powiedział, że przydatne rzeczy muszą być drogie? W sezonie każdy może przygotować domowe słodycze, a cena jest znacznie niższa niż tych kupowanych w sklepie. Ten letni deser jest bardzo łatwy w przygotowaniu. Do domowych galaretkowych słodyczy potrzebne będzie opakowanie żelatyny, trzy pary moreli i pół szklanki cukru.

Najpierw namoczę żelatynę, żeby ją zmiękczyć, w międzyczasie gotuję morele.

Myję je, usuwam gniazda nasienne, miąższ rozdrabniam w mikserze (skórki nie usuwam).


Wsypuję do miski razem z cukrem, dodaję szklankę wody i stawiam na ogniu. Nie lubię długo gotować, ale to kwestia gustu.



Żelatyna znacznie zwiększa objętość, dodajemy ją do moreli po wyłączeniu ognia.


Ponieważ płyn właśnie się zagotował, żelatyna rozpuści się bez dodatkowego ogrzewania.

Przelewam do foremek (użyłam jednorazowych talerzyków), pozostawiam do ostygnięcia i wstawiam do lodówki.

Zazwyczaj takie desery przygotowuję wieczorem, a rano przysmak jest gotowy. Pozostaje tylko pokroić na kawałki. Posypałam je cukrem pudrem ale od razu wchłonęło więc może nie jest to najlepszy pomysł.


Jeśli chcesz, żeby masa była jednolita, morele gotuj dłużej, a następnie przetrzyj przez sito lub użyj blendera zanurzeniowego. Lubię czuć kawałki owoców w galaretce, więc nie rozgniatałam jej zbyt mocno. Przysmak jest chłodny, aromatyczny, umiarkowanie słodki. Cukierki są dość sycące i zdecydowanie zdrowsze od przemysłowych. Dla osób na diecie cukier można zastąpić fruktozą lub w ogóle jej nie dodawać.

Najpierw namoczę żelatynę, żeby ją zmiękczyć, w międzyczasie gotuję morele.

Myję je, usuwam gniazda nasienne, miąższ rozdrabniam w mikserze (skórki nie usuwam).


Wsypuję do miski razem z cukrem, dodaję szklankę wody i stawiam na ogniu. Nie lubię długo gotować, ale to kwestia gustu.



Żelatyna znacznie zwiększa objętość, dodajemy ją do moreli po wyłączeniu ognia.


Ponieważ płyn właśnie się zagotował, żelatyna rozpuści się bez dodatkowego ogrzewania.

Przelewam do foremek (użyłam jednorazowych talerzyków), pozostawiam do ostygnięcia i wstawiam do lodówki.

Zazwyczaj takie desery przygotowuję wieczorem, a rano przysmak jest gotowy. Pozostaje tylko pokroić na kawałki. Posypałam je cukrem pudrem ale od razu wchłonęło więc może nie jest to najlepszy pomysł.


Jeśli chcesz, żeby masa była jednolita, morele gotuj dłużej, a następnie przetrzyj przez sito lub użyj blendera zanurzeniowego. Lubię czuć kawałki owoców w galaretce, więc nie rozgniatałam jej zbyt mocno. Przysmak jest chłodny, aromatyczny, umiarkowanie słodki. Cukierki są dość sycące i zdecydowanie zdrowsze od przemysłowych. Dla osób na diecie cukier można zastąpić fruktozą lub w ogóle jej nie dodawać.
Podobne klasy mistrzowskie
Szczególnie interesujące
Komentarze (1)