Jak zrobić Power Bank z jednorazowych HQD
„Power Bank” – nazywany także baterią zewnętrzną – umożliwi ładowanie gadżetów bez konieczności podłączania ich do gniazdka elektrycznego. A dzisiaj robimy power bank własnymi rękami z elektronicznego papierosa.
Dlaczego od niej? W urządzeniu znajduje się akumulator o pojemności aż 1000 mAh. Natomiast w korpusie elektronicznego papierosa, który wykorzystamy do modyfikacji, zmieszczą się dwa z nich. Nadal będzie miejsce na lokalizację obwodu i złączy.
Rozbierzmy więc ciało. Ostrożnie wyjmij baterię. Staramy się nie uszkodzić plastikowego ustnika i nasadki. Zostaną one również wykorzystane w naszym urządzeniu w przyszłości. Jak wspomniano powyżej, w tej obudowie zmieszczą się dwie baterie. Bierzemy drugiego z tego samego papierosa. Całkowita pojemność Power Banku wyniesie 2000 mA/godz. Baterie połączymy równolegle.
Potrzebujemy także kontrolera ładowania i rozładowania akumulatora. Nie można dopuścić do całkowitego rozładowania lub przeładowania zasilaczy litowo-jonowych stosowanych w papierosach elektronicznych. Będzie to kontrolowane w ten sposób”Moduł ładowania i rozładowania", kupiony w sklepie internetowym bardzo niedrogo. Dzięki temu napięcie akumulatora nie przekroczy 4,2 V.I nie spadło poniżej 2,8 V.
Wykonanie zewnętrznej baterii z elektronicznego papierosa
Plastikowy ustnik papierosa powinien być odpowiednio naostrzony, aby sterownik dobrze wpasował się w niego i miał swobodny dostęp do gniazdka. Później naprawimy to wszystko za pomocą gorącego kleju.
Na pokładzie moduł dwa zainstalowane PROWADZONY do monitorowania sieci i ładowania. Do oględzin na miejscu Diody LED wiercić dziury. To tyle z pracami hydraulicznymi. Zacznijmy składać obwód.
Schemat urządzenia można zobaczyć na rysunku.
Nic skomplikowanego: akumulatory są połączone równolegle, wszystko jest podłączone do sterownika zgodnie z rysunkiem na samej płytce. Wyświetlone zostaną wszystkie punkty połączenia: plus i minus akumulatorów oraz plus i minus mocy wyjściowej ładowanego gadżetu. Trudno się pomylić, a przecież przewody do akumulatorów lutujemy na końcu. Izolujemy zaciski i punkty lutownicze taśmą elektryczną.
Następnym krokiem jest przylutowanie przewodu ze złączem, przez który nasze urządzenia będą ładowane. W etui nie możemy umieścić pełnoprawnego złącza USB, jak to się dzieje w przemysłowych power bankach, ze względu na brak miejsca. Dlatego od razu używamy wtyczki na elastycznym przewodzie, który jest stosowany w większości smartfonów i tabletów. To jest microUSB. Weźmy do tego stary sznur. Zrobiliśmy dla niego wcześniej otwór w pokrywie.
Teraz sprawdźmy. Ładowarkę podłączamy do złącza, które znajduje się w dawnym ustniku. Świeci się na czerwono Dioda LED - rozpoczęło się ładowanie. Gdy napięcie akumulatora osiągnie próg 4,2 V, zaświeci się niebieskie światło. Dioda LED i ładowanie zostanie zatrzymane. Tak działa kontroler ładowania i rozładowania. No cóż, podłączmy nasz power bank do telefonu. Co widzimy? Telefon pokazuje, że się ładuje. Wszystko działa.
Otrzymaliśmy doskonałą mobilną baterię zewnętrzną.